O czym ten blog?

Witajcie na moim blogu. Bardzo się cieszę, że tu jesteście :)
Piszę tu głównie o tym co kocham - o przyrodzie, o sztuce projektowania ogrodów, o swoich pasjach i inspiracjach. Chętnie też dzielę się swoimi spostrzeżeniami oraz zamiłowaniem do tworzenia. Mam nadzieję, że będziecie się u mnie czuli jak w pięknym ogrodzie w ciepłe letnie popołudnie. Zapraszam do oglądania, czytania i komentowania :)




piątek, 29 czerwca 2012

niedziela, 24 czerwca 2012

Widok na kościół mariacki od strony parku



Szkic był rysowany ołówkiem dla koleżanki z pracy. Oto kopia rysowana już cienkopisem. Jedno z moich ulubionych miejsc w parku. Zwłaszcza jesienią, kiedy drzewa z rysunku barwią się na zółto-czerwono:) Pominęłam tylko kilka nieestetycznych szczegółów typu samochody i j inna maszyneria. Całość trochę się chwieje, ale już dawno nie rysowałam niczego w tym stylu. W przyszłości chciałabym porysować więcej takich obrazków. Tak dla wprawy:)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Dzikus

 Proszę Państwa oto Dzikus. Dzikus to forma ogródka umiejscowionego w byle czym i zawierającego jakieś dzikie coś. Mój zawiera się w potłuczonej ceramicznej doniczce,  którą żal mi było wyrzucić i w swym składzie zawiera mieszankę traw, berberys, niezapominajkę, rozchodnik, miętę i oregano. Aha, jeszcze mech. Z elementów małej architektury - kamyk, kawałek kory i spróchniałe gałęzie. Dzikus właściwie troszczy się o siebie sam. Należy podlewać, kiedy zrobi mu się sucho i przycinać, kiedy się za bardzo rozrośnie. Hoduję Dzikusa już od jakiegoś czasu, ale pokazuję go światu dlatego iż było całkiem niezłe światło. Oczywiście mój kot Bonifacy poczuł się zazdrosny i ochoczo wbił się w kadr:)



 




sobota, 16 czerwca 2012

Rzecz o popełnianiu błędów...

Jako początkujący projektant popełniam masę błędów. Np zawsze mi się wydaje, że projekt można zrobić w kilka dni. Pod tym względem chyba studia niewiele mnie nauczyły;) Być może robię sobie tym postem antyreklamę, ale bądźmy szczerzy - jeszcze do prawdziwych projektantów zieleni mi daleko. Ostatnio robiłam niewielki projekt ogródka dla znajomego. Trwało to dobre dwa tygodnie, zanim naniosłam wszystkie elementy - ścieżki, nasadzenia i resztę, oraz złożyłam to do kupy i zrobiłam wizualizacje. Efekt końcowy prawie mnie zadowolił, dopóki nie odkryłam jak wiele jest tam błędów. Począwszy od błędów w odległościach 9jak można było nie zauważyć, że brakuje 5 metrów???), poprzez nasadzenia, które zasłaniają się nawzajem, a na kolorystyce kończąc. No ale cóż. Właściwie świeżaczek ze mnie, więc co się dziwić, że cały czas coś nie wychodzi jak powinno. Nie zamierzam jednak się załamywać i poddawać, bo z tego co się robi źle należy wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że w przyszłości już takich durnych błędów jak te nie popełnię. Zamieniam swoje "nie umiem", na "jeszcze nie umiem":)

A oto próbka moich bazgrołków-wizualek. To ten sam ogród widziany z przodu i z tyłu. Trochę bazgrane na kolanie, ale daje jako takie pojęcie jak ogród ma wyglądać.



niedziela, 3 czerwca 2012

Róża 'Osiria'


Dziś przedstawiam Wam różę, której do niedawna nie znałam, a która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Tę piękną roślinę wyhodował w 1978 roku Reimer Kordes. Jej kwiaty są po prostu cudowne! Biało-czerwone (kremowe?), tworzą fantastyczny żywy kontrast, są totalnie genialne, takie...po prostu inne niż wszystko co do tej pory widziałam! A teraz parę konkretów. Stosuje się ją na kwiat cięty, do sadzenia w grupach oraz pojedynczo, jako soliter. Ponoć bardzo intensywnie pachnie, o czym jeszcze nie zdążyłam się przekonać. Oczywiście ta kwitnąca cudowność posiada także wady  - jest bardzo podatna na czarną plamistość i ma bardzo dużo kolców, ale to szczegóły;) To naprawdę dekoracyjna roślina, choć wymagająca wielu nakładów pracy. Nie mniej jednak, jeśli kiedyś będę mieć możliwość napewno posadzę ją w swoim ogrodzie.